MOJA HISTORIA
Swoją drogę zawodową rozpoczęłam jako dyplomowany magister biologii, w czasie, kiedy bezrobocie w Polsce było na poziomie 15%, a brak pomysłu na siebie sprawił, że zdecydowałam się wyjechać do fizycznej pracy w Holandii. Tam dość szybko zaproponowano mi lepszą pracę oraz wsparcie w nauce języka i wynajęciu własnego mieszkania. W tamtym czasie towarzyszył mi brak wiary w siebie i poczucie, że nie mam szans osiągnąć niczego szczególnego w swoim życiu zawodowym. Myślałam wtedy, że sukcesy są dla tych, którzy mają znajomości, ogromną wiedzę i pewność siebie.
Po dwóch latach za granicą czułam, że nie jestem u siebie i choć obok są wspierający ludzie i możliwości rozwoju, zdecydowałam się na powrót do Polski. Moi szefowie w Holandii wsparli mnie w tej decyzji i pomogli zdobyć pracę w Polsce. I tak wpadłam w świat korporacji w czasach, kiedy kluczem do sukcesu był tzw. multitasking, onboarding polegał na wrzuceniu na głęboką wodę, a chętnych w kolejce do awansów było wielu.
Odkąd pamiętam miałam w sobie przekonanie, że tylko własną pracą i zaangażowaniem mogę osiągnąć coś więcej i spełniać marzenia. Napędzała mnie taka myśl, żeby korzystać z każdej okazji, która się pojawia, co odbywało się często kosztem bliskich mi osób.
To przekonanie i cel w postaci stanowiska managerskiego powodowały, że nieustannie się szkoliłam i poświęcałam całkowicie pracy, osiągając małe sukcesy, ale jednocześnie pogłębiało się we mnie poczucie, że nie jestem dość dobra i gotowa na większą odpowiedzialność. Miałam wrażenie, że muszę wszystkim wokół udowadniać swoją wartość.
Była we mnie wtedy również tak silna potrzeba sukcesów i wysokie zaangażowanie, że byłam gotowa przyjąć każde zadanie. Jeżeli nie miałam wiedzy na jakiś temat, to przecież w weekend albo w nocy można było się tego nauczyć. W końcu dostałam propozycję awansu i nową rolę w zarządzaniu projektami z obszaru HR.
Z tamtego okresu pamiętam szybkie tempo, ciągłe wyjazdy, rezygnację z prywatnego czasu, zaniedbywanie relacji rodzinnych, ale za to mnóstwo doświadczeń. Niezwykły okres, który z jednej strony był codzienną szkołą praktycznego zarządzania, a z drugiej drogą do załamania, które wreszcie przyszło. Zrozumiałam wtedy, że sukces będzie możliwy, kiedy dam sobie trochę więcej luzu, zacznę pracować spokojniej – według pewnej ustalonej strategii i zacznę szukać wsparcia innych.
W efekcie zmieniłam pracę, gdzie jak się okazało, rola i odpowiedzialność była inne niż te obiecane na rozmowach kwalifikacyjnych. I znów trudny czas i ograniczone możliwości. Zdecydowałam jednak, że zaangażowanie, spokój, cierpliwość i konsekwentna praca w końcu pozwolą mi zbudować pozycję.
Po jakimś czasie pojawił się awans na szefa działu, gdzie wdrożyłam nowe rozwiązania, potem dostałam propozycję stanowiska dyrektora, a po kilku latach objęłam kolejne obszary. W pewnym momencie oczekiwania mojej firmy oraz brak spójności i wsparcia osłabił we mnie wiarę to, czym się zajmowałam. Miało to również ogromny wpływ na to, jak zarządzałam zespołami i jakie decyzje podejmowałam. To były momenty, w których nie potrafiłam już pokierować ludźmi, którzy mi zaufali, a brak strategii i cierpliwości w jej wdrażaniu prowadził do obniżenia motywacji, zaangażowania i w końcu spadku wyników. Zrobiłam niezliczone ilości błędów…
Zobaczyłam wtedy, że spójność strategii, celów, działań, decyzji i komunikacji jest kluczowa w zarządzaniu. Uświadomiłam sobie też, że jako manager nie muszę być sama i mogę prosić o pomoc, gdyż to pomoże mi pójść dalej i rozwinie moje kompetencje oraz siłę lidera. Proszenie o pomoc nigdy nie oznacza słabości. Wierzyłam, że ktoś kto stoi z boku i nie jest zaangażowany emocjonalnie, zobaczy więcej i pokaże mi inne drogi.
Tak trafiłam na coaching, który okazał się kluczowym momentem na mojej drodze rozwoju. Zobaczyłam swoje wartości i zaczęłam je rozwijać. Uświadomiłam sobie i jeszcze mocniej zintegrowałam swoje umiejętności budowania różnorodnych zespołów oraz zarządzania projektami HR-owymi w oparciu o cele strategiczne i ideę przywództwa w zespołach. Osiągnęłam spokój i chłodną głowę, które pozwalają mi dziś spojrzeć na wiele sytuacji szerzej.
Sprawdzian nastąpił w momentach kryzysowych takich, jak pandemia czy wybuch wojny na Ukrainie, podczas których szczególnie istotne były te wszystkie umiejętności. Wspomniane wydarzenia miały wpływ na decyzje klientów i niejednokrotnie wycofanie zamówień, ale także wywołały przeróżne reakcje pracowników. Musiałam z jednej strony zabezpieczyć biznes, a z drugiej uspokoić emocje, które pojawiały się wśród ludzi. Potrzebowałam dać im poczucie bezpieczeństwa. To od tych zespołów zależało właśnie jak poprowadzimy naszą firmę w kryzysowym czasie i jak wywiążemy się z naszych zobowiązań. Rewizja celów, ustalenie strategii działań oraz wyznaczenie zespołów projektowych przy jednoczesnym zabezpieczeniu narzędzi i wzajemnym wsparciu – pozwoliło utrzymać klientów i zamówienia.
Patrząc wstecz na swoją historię jestem wdzięczna, ponieważ na swojej drodze spotkałam niesamowitych ludzi, którzy wspierali mnie mówiąc: “zrób to”, “działaj”, “nie patrz na innych”, “ufaj sobie”… Wiem jaki to miało wpływ na mój rozwój zawodowy, dlatego już wiele lat temu sama postanowiłam mieć taki wpływ na innych i inspirować ich do działania.
Dziś jako partner strategiczny ds. HR oraz Executive Coach wspieram liderów i zarządy firm w budowaniu strategii i procesów Hr-owych, zarządzaniu i optymalizacji obszaru HR w sytuacjach kryzysowych oraz zarządzaniu projektami strategicznymi. W swojej pracy z klientami opieram się o trzy elementy: zabezpieczenie strategii biznesowych klienta, wsparciu managerów w zarządzaniu zespołami i projektami oraz wdrażaniu rozwiązań, wzmacniających warunki pracy pracowników. Zapraszam do współpracy firmy oraz organizacje z sektora średnich przedsiębiorstw, które potrzebują kompleksowego wsparcia w obszarze strategicznego zarządzania oraz HR. Słowo kompleksowe jest tutaj kluczowe – moje wsparcie to nie tylko zaopiekowanie procedur i procesów, ale również udział we wdrożeniu oraz implementacja spójna ze strategią biznesową firmy, przy współpracy z zarządem i kluczowymi managerami.
Zapraszam do współpracy! Ewelina Glińska-Kołodziej